To już ostatnie tchnienie polskiej jesieni. Gdzieniegdzie słoneczko jeszcze próbuje rozgrzać nasze wody, ale temperatury poniżej 10 stopni C już nie sprzyjają naszym karpiowym zapędom. Pozostają nieliczne „cieple wody”, na kanałach zrzutowych, wśród których, największą popularnością cieszą się Kanały Konińskie, Rybnik i Dolna Odra. Nadszedł czas, posezonowego przeglądu sprzętu, uzupełnienia braków i przygotowań do nowego sezonu. Zapewne i Ty, ciekawy jesteś nowinek karpiowych. Też spędza Ci sen z powiek, myśl o doposażeniu się w lepszy sprzęt, ale zastanawiasz się, jak pogodzić potrzeby z zasobnością portfela. Nie jesteś w tym odosobniony, takie rozterki przeżywa każdy z nas. Wiedzeni dążeniem, do zapewnienia sobie niezawodnego sprzętu, często stajemy przed dylematem jak pogodzić cenę z jakością. Mnie osobiście, doświadczenie podpowiada, że zazwyczaj jakość idzie w parze z ceną, ale i tutaj bywają przyjemne wyjątki. Dotychczas w naszej korespondencji, nie poruszaliśmy tematu najważniejszych elementów wędkarskiego ekwipunku. Nie wymagaj ode mnie (przynajmniej w tym dziale naszej witryny) dokonywania oceny sprzętu, porównań i jednoznacznych stwierdzeń w typie; ten jest OK. a tego unikaj. Każdorazowo taka wypowiedź może zostać potraktowana jako tzw. „tekst sponsorowany” i wywoła odmienny skutek od zamierzonego. Dodatkowo, nie jestem osobą związaną z żadnym producentem, czy też dystrybutorem sprzętu. Wiedzę z tej dziedziny, opieram tylko na dokonanych spostrzeżeniach i własnym doświadczeniu z niektórymi elementami. Zapewne każdy z „karpiarzy” ma swoje zdanie na temat danego sprzętu i dla wielu, ten mój odcinek, może okazać się bardzo kontrowersyjny. Pragnąc podpowiedzieć Ci jednak, z czym rozpocząć nowy sezon karpiowy, pokuszę się o wypowiedź wyodrębniając niektóre produkty. Celowo pominę tutaj wyroby naszych rodzimych firm, co wcale nie świadczy o ich gorszych właściwościach, a jak wiesz często są one łatwo dostępne i tanie. Głównie skupię się na wyrobach sprawdzonych osobiście, stanowiących moje wyposażenie i dostępnych także dla Twojej kieszeni. Z tą kieszenią, to bywa różnie i niejednokrotnie trzeba ponieść wiele wyrzeczeń, by urealnić swoje, w tym względzie, pragnienia. Jednakże (jak doświadczyłem „na własnej skórze”) użytkowanie dobrego sprzętu, zrekompensuje nam w pełni poniesione ofiary.
Zacznijmy od „kijów” karpiowych. Zanim sięgnąć zapragniesz po wędziska Century, Fox czy Harrison zastanów się dobrze czy to, aby nie za wysoka półka. Owszem, dobry kij karpiowy to chyba łącznie z kołowrotkiem najważniejsze nasze narzędzie. Ale jak wykazuje praktyka (pomijając fakt, że nie każdego stać na wydanie 350-600 euro za jednostkę) wystarczająco dobre cechy może posiadać wędzisko o cenie oscylującej w granicach 300-800zł. Takimi artykułami w moim przekonaniu są wędziska firmy YAD, których zestawienie dostępnych modeli przedstawiam poniżej.
MODELE ESSEX, ASHFORD, NEW PORT |
1. | ESSEX 360 2,5 LBS | 2 SKŁ. SIC |
2. | ESSEX 360 3,0 LBS | 2 SKŁ. SIC |
3. | ESSEX 390 3,25 LBS | 2 SKŁ. SIC |
4. | ASHFORD 360 3,0 LBS | 3 SKŁ. |
5. | NEW PORT 360 3,0 LBS | 2 SKŁ. SIC |
MODEL YORKSHIRE |
1. | YORKSHIRE 360 2,5 LBS | 2 SKŁ. SIC IM8!! |
2. | YORKSHIRE 360 2,75 LBS | 2 SKŁ. SIC IM8!! |
3. | YORKSHIRE 360 3,0 LBS | 2 SKŁ. SIC IM8!! |
4. | YORKSHIRE 390 3,25 LBS | 2 SKŁ. SIC IM8!! |
MODELE SPRINGHILL, WESTMINSTER, GOTLAND |
1. | SPRINGHILL 360 2,50 LBS | 2 SKŁ. SIC KEVLAR CARBON |
2. | SPRINGHILL 360 2,75 LBS | 2 SKŁ. SIC KEVLAR CARBON |
3. | SPRINGHILL 360 3,0 LBS | 2 SKŁ. SIC KEVLAR CARBON |
4. | SPRINGHILL 390 3,25 LBS | 2 SKŁ. SIC KEVLAR CARBON |
5. | WESTMINSTER 360 2,5 LBS | 2 SKŁ. SIC |
6. | WESTMINSTER 360 3,0 LBS | 2 SKŁ. SIC |
7. | GOTLAND 360 80G | 3 SKŁ. SIC |
8. | GOTLAND 360 80G | 3 SKŁ. SIC KOREK |
Jak widzisz, szeroka gama modeli pozwoli Ci z pewnością wybrać coś odpowiadającego Twoim gustom, nie nadszarpując zasobów finansowych. Sam osobiście używam z powodzeniem kijów YAD-a, dotychczasowo modelu Nottingham a obecnie Yorkshire i doceniam zarówno ich sprawność przy wyrzucie jak również zachowanie podczas holu. Jeżeli wahania Twoje dotyczyłyby długości i ugięcia, to sugeruję możliwe dwa rozwiązania; 1. do łowienia na zbiorniku niewielkim, w odległości od brzegu do 80m, wystarczającym będzie kij 3,60m 2,5:2,75 lbs – 2.do dalszych odległości, na dużym otwartym zbiorniku wybrałbym kij dł.3,90m o krzywej ugięcia 3,25lbs. Często popełnianym błędem, jest kupowanie kija dokonując wyboru tylko na podstawie jego predyspozycji do ekstremalnie dalekich rzutów. Byłem świadkiem przypadków gdy zemściło się to podczas holu, czy to poprzez zerwanie zestawu, czy rozerwaniem pyska holowanej ryby. Właściwe dobranie kija, kołowrotka i linki głównej do warunków łowiska, zapewni Ci szczęśliwe lądowanie, wypracowanego okazu.
***
Drugim podstawowym elementem kształtującym nasz sukces są kołowrotki. Popularne kręcioły, z tzw. „niższej półki”, jakkolwiek tanie, okazują się bardzo „drogie” w eksploatacji. Cóż bowiem przyjdzie Ci z kolekcji kołowrotków w których:
1. szpula ma za małą pojemność,
2. kabłąk się nie zamyka lub zamyka w najmniej odpowiednim momencie np. przy zarzucaniu,
3. rolka ślizgowa jest nacinana przez żyłkę do stanu aż sama zaczyna ją ciąć,
4. podczas holu ryby urywa się rączka lub stopka,
5. kołowrotek skręca żyłkę,
itp., itd.
Takich przypadków można mnożyć bez liku, wszystkie prowadzą do jednego - zakupu kolejnego kołowrotka. A, że w kieszeni „nie bogato”, to kupujemy następnego „gniota” za około 200-300zł. Po dwóch sezonach, okazuje się, że w szafce mamy 6-8 kołowrotków, tylko na ryby nie ma się z czym wybrać. A wynik jest prosty do wyliczenia 8 x 200zł = dwa kołowrotki z „górnej półki”.
Wśród popularnych firm produkujących kołowrotki karpiowe, czołówkę stanowią DAIWA i SHIMANO (jw. wspomniałem, rodzimy rynek pomijam). „Dobry” model Daiwy, możesz kupić już w cenie ~ 500zł, jak np.
Daiwa Emblem X5500T

za ~900zł kupisz model- Daiwa Tournament S5500T

czy wreszcie za ~1200zł kołowrotek Daiwa Infinity IF-X 5500 BRA

Wymienione kołowrotki, pomieszczą od 240m (X5500T,S5500T) do 400m (IF-X5500BRA) żyłki 0,45, zbudowane są z lekkich stopów aluminium, wyposażono je w ilość łożysk (od 3 do 7) zapewniającą właściwą długoletnią pracę, a konstrukcja szpuli umożliwia wykonanie dalekich rzutów, uzyskane przy właściwym (ciasnym i równomiernym) ułożeniu na niej żyłki.
***
Firma SHIMANO, znana na naszym rynku z precyzyjnych mechanizmów przekładniowych, w swojej ofercie proponuje modele kołowrotków, na których Twoja X-ie, uwaga powinna się skupić. których całkiem nieodległej przeszłości, najbardziej popularną, ze względu na niską cenę, była seria Shimano BTR GTE 8000

i Shimano BTR GTE 8010

cena modeli ~500zł).... W mojej „kolekcji” swoje miejsce znalazły już dość dawno, a i teraz często z nich korzystam gdy pozwalają na to warunki łowiska (używam ich na małych zbiornikach w połączeniu z kijami 3,60m o krzywej ugięcia do 2,5lbs).
Wartym wspomnienia, lecz droższym (~800zł) modelem, jest Big Baitrunner

a najwłaściwszym wyborem, porównując cenę i jakość, będzie chyba Big Baitrunner LC (Long Cast),

ten kołowrotek wyposażony w 5szt łożysk kulkowych (+ łożysko w rolce kabłąka), o przełożeniu 4,6:1, wadze 790g, mieszczący na swej aluminiowej szpuli „dalekiego rzutu” do 400m żyłki 0,40mm, wyposażony w bardzo trwałe przekładnie, posiadający bardzo precyzyjny mechanizm hamulca (w szpuli kołowrotka) i regulowany „wolny bieg” szpuli, stanowi moim zdaniem najlepszą ofertę. Mój pogląd budowany jest na niezawodnej pracy 10-ciu szt. tego modelu, przez okres dwóch sezonów. Brak jakichkolwiek śladów zużycia (pomimo, że przyszło nam używać kołowrotków w mało sprzyjających warunkach) i niezawodność, czynią ten model godnym polecenia. Tym bardziej, że można je obecnie zakupić już w cenie ~800zł/szt.
***
Ostatnio firma Shimano, wzięła sobie za punkt honoru, precyzję ułożenia żyłki, zapewniającą ekstremalnie dalekie rzuty. Wynikiem tego, pojawił się na rynku nowy model AERO TECHNIUM XT10000, w którym przesuw szpuli w trakcie zwijania żyłki, odpowiada 1/7 przesuwu w innych kołowrotkach, dzięki czemu żyłka jest nawinięta na szpulę mocno i równomiernie. Przełożenie wynosi 3,56:1 , waga 620g., pojemność szpuli 300m żyłki 0,40mm. Kołowrotek wykonany ze stopu aluminium, wyposażono w ..jedno łożysko kulkowe + łożysko kulkowe rolki kabłąka. Dzięki takim rozwiązaniom, trwałość tej „maszynki” jest wprost „wyczuwalna” w trakcie pracy. Maksymalna staranność w pasowaniu elementów sprawia, że płynność ruchów korbką nie podlega zakłóceniom, nawet przy znacznym obciążeniu. Testując ten kołowrotek, nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że możliwości swoje znakomicie mógłby zaprezentować w zestawieniu z rakietą zanętową i dobrym kijem. Na przykład w trakcie zawodów (gdzie, nie ma możliwości innego sposobu zanęcenia łowiska, jak tylko za pomocą rakiety) osiągnięte odległości i swoboda zwijania żyłki „wleczącej” rakietę zrekompensowałyby z pewnością poniesione koszty. Czy jednak nie byłoby przesadą, takie jego przeznaczenie w połączeniu z ceną ?! Z początkiem roku 2004, ma pojawić się wersja wyposażona w „wolny bieg” szpuli, i jeżeli firmie uda się zachować parametry użytkowe występujące w tym modelu, to niewątpliwie będzie to „hit” sezonu 2004. Mankamentem tego kołowrotka, jest jednak koszt. Testowany model proponowano mi do zakupu za 1600zł/szt., i była to cena bardzo „promocyjna”.

Jak już wcześniej wspomniałem, wymienione kołowrotki są produktem „wiodących” w tej dziedzinie firm, co wcale nie świadczy o tym, że inne firmy nie posiadają w swojej ofercie atrakcyjnych modeli. Przeważnie jednak, w parze z jakością „idzie” cena. Możesz zrezygnować ze specjalistycznych, karpiowych, kołowrotków i zastąpić je np. kołowrotkami do połowów morskich. Jednak polecam Ci bazować na doświadczeniu firmowym, tych którzy od lat modyfikują swoje wyroby po to by nam zapewnić komfort w łowieniu okazów karpi czy amurów. Wybór należy do Ciebie. Pamiętaj jednak ,że czasem warto jest zgromadzić środki na jeden dobry model, niż zmagać się z problemami sprzętowymi w trakcie holu „ryby życia” .
***
Następnym elementem, poprawiającym komfort i przysparzającym nam wygląd „rasowego łowcy” jest stojak karpiowy. Niektórzy z kolegów podejmują się własnoręcznego wykonania tego elementu z różnym skutkiem. Firmowe wyroby w postaci trzy/czteronożnych stojaków o różnych rozwiązaniach konstrukcyjnych, wykonane zazwyczaj z elementów aluminiowych lub stali nierdzewnej, mają w swojej ofercie: Technipeche, Fox, Cygnet, Solar, Pelzer, Nash, Ehmanns, Ultimate.

Może to świadczyć, tylko o wysokim zapotrzebowaniu rynku,na tego rodzaju konstrukcje. Dzisiaj, standardem jest widok karpiarza z takim wyposażeniem. Tradycyjne „podpórki” w postaci pręta zakończonego rozwidleniem, kojarzą się zwykle z brakiem profesjonalności ( Jakże czasami to bywa mylące!!. Nie rezygnuj więc pochopnie, stare podpórki jeszcze nieraz okażą się niezastąpione. Co nie znaczy z kolei, żebym Cię odwodził od decyzji zakupu tego elementu.). Moda, estetyka i wygoda, to między innymi, atrybuty przemawiające za profesjonalnymi stojakami.
***

Ja, korzystam z trójnożnego statywu (tripoda) firmy EHMANNS o znamiennej nazwie „Magic Pod”. Swoją nazwę zawdzięcza zapewne łatwości montażu na łowisku i może jeszcze „magicznej sile”- przyciągającej spojrzenia innych wędkarzy. Standardowo w skład Magic Poda wchodzą: Statyw z dwoma poprzeczkami (buzzbarami) na trzy wędziska (można dokupić wersję na cztery wędki), wykonany ze stopu aluminium oraz stali nierdzewnej, o wadze całkowitej ~3,8kg i długości transportowej 70cm. Rozstaw łoża ~65-140cm o możliwości obrotu w poziomie 360o w pionie ~ max. kąt ustawienia wędzisk = 75o.

Nie jest to bagatelny wydatek (około 1600zł) ale uważam, że ta forma konstrukcji zapewnia mi zarówno wygodę (szybki montaż, demontaż i korzystne warunki transportu), jak również stanowi (poprzez swoją stabilność) niewątpliwą ochronę dla wędek, kołowrotków i sygnalizatorów.
***
Ostatnio również firma Ultimate pokusiła się o analogiczny model różniący się wizualnie nielicznymi elementami, za to kosztujący zdecydowanie mniej (~650zł). Uważam, że to udana wersja ( choć trąci troszkę plagiatem) polecam dla Ciebie jako wybór alternatywny:

Nie zapominaj jednak, drogi X-ie, że jak wszędzie, dobór materiałów i precyzja wykonania, stanowią o wartości przedmiotu !!!.
***
Elektroniczne sygnalizatory brań i swingery to kolejny element, nieodzowny w karpiowej kolekcji, którego niezawodności nie wolno bagatelizować. Dobry sygnalizator musi spełniać następujące warunki:1.niski pobór energii,2.odpornosć na zawilgocenie i niskie temperatury,3.donośny dźwięk i czytelne diody,4.sygnalizacja brania od i do brzegu,5.pamięć brania,6.zamontowaną wkładkę antypoślizgową gniazda wędki. Swinger z kolei, przede wszystkim musi być wykonany z materiałów udaroodpornych i nierdzewnych. Tutaj wyróżnię tylko trzy firmy, których modele spełniają nasze oczekiwania. Prym w tej dziedzinie wiodą wyroby f-my DELKIM, która specjalizuje się w produkcji sygnalizatorów od lat. Sztandarowym produktem jest model TX-i, posiadający wbudowany przekaźnik sygnału współpracujący z centralkami RX-2000/RX-2004. Obecnie „na topie” znajduje się model Delkim Plus. Ceny kształtują się w granicach 600zł/sygnalizator, 600-700zł/centralka

Drugą w kolejności firmą, której modele sygnalizatorów elektronicznych chciałbym Ci polecić jest firma FOX. Seria „ Micron ” tej firmy to naprawdę udane modele a najtańszy możesz kupić już za około 350zł. Najdrożej wyceniony jest model Micron RX ale to przez nowatorskie rozwiązania niekoniecznie niezbędne, cena oscyluje w granicach 1000zł.Do modelu Micron STR (~600zł) możesz dokupić centralkę w tej samej cenie. Jednakże wyrobami tej firmy, które naprawdę gorąco polecam są „swingery”.
Model FOX-Euro Swinger 
i wyposażony w diodęFOX Illuminated Euro Swinger 
do chwili obecnej, dzięki swojej niezawodności, nie znalazły godnych naśladowców (ceny modeli oscylują w granicach 150 – 230 zł/szt.).

***
Pozostając w kręgu elektroniki polecam Twojej uwadze kolejny produkt, firmy ULTIMATE –
sygnalizator elektroniczny Mini Striker LTS.

Posiadam trzy egzemplarze tego modelu w swojej „kolekcji” i jestem skłonny, za porównanie jakości do ceny (~150zł), wystawić mu wysoką ocenę.
Dodatkowo w ofercie firmy, znajdziesz model Ultimate Striker LSX (w cenie~260zł) do którego produkowana jest centralka bezprzewodowa w cenie ~300zł.

W zasadzie to byłoby na tyle, jeżeli chodzi o moje porady w zakresie ulepszenia Twojego sprzętu w oczekiwaniu na nowy sezon. Oczywiście w tak krótkiej korespondencji, nie jestem w stanie wskazać Ci wszystkich cech charakterystycznych przedstawionego sprzętu. W zasadzie opis każdego z elementów mógłby stanowić oddzielny list. Myślę jednak, że powyższe wskazówki, pomogą Ci dokonać właściwego wyboru. Wiem również, że w podsumowaniu i tak, przedstawione elementy karpiowego wyposażenia, stanowią spory wydatek i trudno zrealizować go jednorazowo. No cóż, nikt nie powiedział, że nasze hobby jest tanie. Na pocieszenie wspomnę tylko, że to nie sprzęt łowi, a w każdym razie, nie tylko sprzęt.
Październik 2003 