NOWOROCZNY X-ie

Nastał kolejny rok pełen nowych oczekiwań. Twoja wiedza drogi x-ie rośnie, podobnie jak rosną karpie pływające w twoim ulubionym łowisku. Zdobywszy kolejne karpiowe doświadczenia poddajesz je wnikliwej analizie, dążąc do wyeliminowania swoich słabych punktów. Twoja kuchnia karpiowa niemal kipi od pomysłów, które chciałbyś zrealizować w następnym sezonie. Tak wielu rzeczy nie udało się przetestować. Planowałeś wypróbować nowy atraktor, jednak stary był na tyle skuteczny, że trudno było Ci z niego zrezygnować. Nic dziwnego, sezon nie trwa wiecznie, co zmusza Cię do  podejmowania trudnych wyborów. Pozwól szanowny x-ie, że w kolejnym odcinku tego elementarza zajmiemy się tym, co może przydać się w twojej kuchni karpiowej, a mianowicie spojrzymy na nią od strony karpia, jego trawienia, potrzeb pokarmowych, pokarmu naturalnego i sztucznego. Jako, że jest to obszerna dziedzina i nie da się jej naświetlić choćby w zarysie w jednym odcinku, dlatego pozwoliłem sobie rozbić ją na dwie części. Pierwsza część obejmuje podstawowe  informacje o karpiu pod kątem pobierania pokarmu, krótką charakterystykę pokarmu naturalnego, podstawowe informacje o ziarnach stosowanych jako zanęty, jak również paszach pełnoporcjowych (tzw.pallet). W drugim odcinku skupimy się bardziej na samym trawieniu, omówimy podstawowe zasady dotyczące komponowania miksów do produkcji kulek proteinowych..

 

Karp ( cyprinus carpio ) zaliczany jest do grupy ryb spokojnego żeru. W przeciwieństwie do drapieżników jego jama gębowa nie jest uzbrojona w zęby służące do przytrzymywania zdobyczy, nie oznacza to jednak, że karp połyka w całości wszystkie smakowite kęsy. Pokarm dostający się do przewodu pokarmowego napotyka na zęby gardłowe znajdujące się w tylnej części gardła, gdzie zostaje przed połknięciem  zmiażdżony. Następnie  trafia do przełyku po czym do..? Chciało by się powiedzieć żołądka. Niestety muszę Cię zmartwić drogi x-ie karp nie ma żołądka. Jest to cecha anatomiczna wyróżniająca ryby spokojnego żeru, które w przeciwieństwie do drapieżników nie posiadają typowego żołądka, gdzie panuje odczyn kwaśny spowodowany wydzielaniem kwasu solnego, lecz pokarm trafia z przełyku bezpośrednio do jelita. Odczyn przewodu pokarmowego karpia jest obojętny lub lekko zasadowy a jego długość wynosi 2,5-2,7 długości jego ciała, jest on zatem w przeciwieństwie do drapieżników dość długi. Ma niebagatelne znaczenie dla trawienia pokarmów węglowodanowych. Wszelkie wrażenia smakowe odbierane są przez ryby dzięki kubkom smakowym umiejscowionym w obrębie jamy gębowej, ale co ciekawe nie tylko. Naukowcy udowodnili, że ryby posiadają zdolność odbierania wrażeń smakowych, również dzięki wyspecjalizowanym komórkom, nazywanym komórkami wrzecionowatymi, a znajdującymi się w różnych miejscach skóry. Ryby karpiowate posiadają zdolność odróżniania w pokarmie zawartości soli, cukrów, kwasów i aminokwasów. Wykorzystuje to większość firm karpiowych posiadających w swojej ofercie stymulatory apetytu, które poprzez potęgowanie doznań smakowych działają pobudzająco na żerowanie karpi.

 

Pokarm naturalny

 

Karp zaczyna czynnie pobierać pokarm po 3 do 5 dniach od wylęgnięcia. Pełne wykształcenie przewodu pokarmowego następuje po około 28 dniach. W okresie tym odżywia się drobnymi organizmami z gromady wrotków, poczwarkami i drobnymi larwami ochotkowatych, oraz licznie występującymi w planktonie skorupiakami. Początkowo w jego diecie spotyka się dużą liczbę widłonogów, później przeważają wioślarki. Pozostałe bezkręgowce są pobierane przypadkowo. Po tym okresie karp przechodzi z płytkiej toni wodnej do penetrowania dna zbiornika i wtedy w pokarmie pojawiają się larwy ochotkowatych i innych owadów jak również skąposzczety , ślimaki, pijawki i wodopójki. Roślinność występuje w pokarmie karpia sezonowo lub przypadkowo. Wiosna spotyka się glony, latem nasiona roślin wodnych. Żerując w mule karp wybiera z niego wysuwalnym ryjkiem bezkręgowce lub opadłe nasiona roślin. W pierwszej fazie wciąga do jamy gębowej pobraną zawartość wraz z mułem, którą następnie wypluwa do wody i chwyta już ponownie tylko cięższe, opadające szybciej od mułu składniki pokarmu. Specyficzny sposób pobierania pokarmu przyczynił się do opracowania metody włosowej, która zapoczątkowała współczesne (nowoczesne) wędkarstwo karpiowe.

 

 

Pokarm sztuczny

 

Nasiona roślin

 

Obszerność tego zagadnienia nie pozwala na to, by choć w kilku słowach omówić właściwości wszystkich nasion mogących mieć zastosowanie jako pokarm dla  karpia, dlatego pozwolę sobie drogi x-ie skupić się na wybranych pozycjach, które mogą być stosowane jako składniki zanęt karpiowych. Powszechnie używane w zanętach różnego typu są ziarna zbóż, takie jak kukurydza, pszenica, jęczmień nasiona roślin strączkowych takie jak soja, łubiny, groch czy wyka jak również nasiona roślin oleistych ( słonecznik, dynia, konopie ). Celowo pominę orzechy tygrysie, arachidowe itp. ponieważ ze względu na  cenę i dostępność ich stosowanie nie do końca wydaje się być uzasadnione. Chociaż, możesz mieć szanowny x-ie odmienne zdanie. Nasiona stosowane w całości  stanowią doskonałą zanętę partykularną, a ich zadaniem jest uzupełnienie zanęty głównej, jaką są kulki proteinowe. Dzięki swym niewielkim rozmiarom zmuszają karpie do dłuższego przebywania w obrębie łowiska co zwiększa nasze szanse na udany połów. Nasiona mają jeszcze jedną zaletę, otóż są zdecydowanie tańsze niż kulki proteinowe, a dodatkowo większość z nich  jest powszechnie dostępna. W postaci rozdrobnionej są doskonałym składnikiem miksów co zostanie uwzględnione w dalszej części, kiedy to zajmiemy się komponowaniem ich domowym sposobem. Celem lepszego zrozumienia pewnych żywieniowych zagadnień musimy sobie w tym miejscu wyjaśnić podstawowy parametr, którym określa się w żywieniu ryb właściwości wszelkiego rodzaju nasion, jak i gotowych pasz. Współczynnik pokarmowy bo o nim mowa to parametr, którym wyraża ilość danej nazwijmy to paszy, która spożyta przez karpia zapewni mu 1 kg przyrostu. Dla przykładu łubin posiada współczynnik pokarmowy równy 3, co oznacza, że karp aby przyrosnąć o 1 kg musi spożyć 3 kg łubinu. Dla porównania współczynnik pokarmowy kukurydzy waha się w granicach 5-7, czyli analogicznie 5-7 kg kukurydzy na 1 kg przyrostu. Wynika z tego fakt, iż czym niższy współczynnik pokarmowy tym lepsza pasza i jej wartość odżywcza. Celowo staram się wyjaśnić to zagadnienie, aby nasza komunikacja w nowej dla Ciebie dziedzinie była ułatwiona. Pozwoli nam to porównać między sobą właściwości pewnych nasion a na pewno przyda się, gdy zajmiemy się dogłębną analizą trawienia i przyswajania pokarmu przez karpia. Ostatnimi laty wśród nasion stosowanych jako zanęta zdecydowanym liderem jest kukurydza. Zawdzięcza to między innymi dość znacznej wielkości   i twardej okrywie nasiennej, dzięki której opiera się naporowi drobnicy. Pod względem żywieniowym nie należy jednak do nasion zbyt atrakcyjnych, a to głównie ze względu na niską zawartość białka (9,9%) w swym składzie. Stanowi jednak doskonałe uzupełnienie jako pokarm energetyczny, a co chyba najważniejsze jest dość chętnie pobierana przez karpie. Mąka kukurydziana jest w chwili obecnej jednym z podstawowych wypełniaczy we wszelkiego rodzaju miksach, zarówno tych na bazie mączek zwierzęcych ( służących do produkcji tzw. ”śmierdzieli” ) jak i miksów tworzonych pod kątem kulek o zapachach owocowych czy korzennych. Ziarna pszenicy w stosunku do kukurydzy cechuje  nieco większą zawartością białka (12-13%), jednak ze względu na mniejsze rozmiary podatna jest na wyjadanie przez drobniejsze ryby. Pomimo tego nie należy o niej zapominać przy komponowaniu miksów domowym sposobem ( mąka pszenna ) , ponieważ jakość białka pszenicy jest zdecydowanie lepsza, o czym świadczy niższy współczynnik pokarmowy (5).

 

(Tabela nr 1) Średnie współczynniki pokarmowe dla wybranych nasion i innych produktów stosowanych jako zanęty dla karpia.

 

OPIS

WSPÓŁCZYNNIK     POKARMOWY

Pszenica

5

Pszenżyto

5-7

Żyto

5-7

Kukurydza

5-7

Łubin

3-4

Soja (ziarno)

4-5

Mączka rybna

1,5-3

Ziemniaki gotowane

30

Granulat karpiowy*

1,2-1,8

Granulat pstrągowy*

1-1,2**

*dotyczy granulatów produkowanych przez specjalistyczne firmy zajmujące się   produkcją pasz dla ryb.   ** dotyczy pstrąga

 

Mało doceniane w chwili obecnej choć całkiem niesłusznie są nasiona łubinów. Spośród nasion mają zdecydowanie najniższy współczynnik pokarmowy głównie dzięki dość znacznej zawartości białka (37-46%) i jego wysokiej wartości odżywczej. Nasiona łubinów słodkich jak i gorzkich należą do najchętniej zjadanych przez karpie. Pod względem atrakcyjności ustępuje jedynie ziarnom konopi. Co ciekawe karpiom zupełnie nie przeszkadza gorzki smak niektórych odmian łubinów, który spowodowany jest obecnością alkaloidów. Podejrzewam, że gdyby nie małe rozmiary nasion, łubin byłby zanętą partykularną nr 1 podczas połowu karpi. Kolejną rośliną, o której warto wspomnieć jest konopia zwyczajna ( nie mylić z indyjską), której nasiona należą bez wątpienia do ścisłej czołówki jeśli chodzi o atrakcyjność dla karpi. W przemyśle paszowym nie znalazła jednak zastosowania ze względu na wysoką cenę. Ziarno jej zawiera stosunkowo wysoka zawartość białka (25%) i tłuszczu (25-38%), dzięki czemu stanowi cenny dodatek do zanęt i miksów.

 

Pełnoporcjowe pasze dla ryb ( pellet ).

 

Do wędkarstwa przywędrowały bezpośrednio z przemysłu paszowego. Od kilku lat chyba żaden karpiarz nie wątpi w ich skuteczność. My drogi X-ie zajmiemy się nimi niejako od kuchni. Zastanowimy się gdzie tkwi tajemnica niesamowitej atrakcyjności dla ryb.

Zdecydowanymi liderami w produkcji jeśli chodzi o pełnoporcjowe pasze dla ryb są firmy skandynawskie, posiadające w tej dziedzinie chyba największe doświadczenie. Związane jest to z występującymi na tych terenach masowo fermami ryb łososiowatych  i ogromnym zapotrzebowaniem na tego typu pasze. Olbrzymia konkurencja pomiędzy wspomnianymi firmami doprowadziła do powstania pasz o niesamowitych właściwościach. Po pierwsze są one idealnie zbilansowane, co oznacza nic innego jak to, że znajduje się w nich dokładnie to czego potrzebuje organizm ryb do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Po drugie są bardzo atrakcyjne smakowo co zapobiega zjawisku tzw. ”nie wyjadania” paszy, który obniża wartość współczynnika pokarmowego. Być może wydaje ci się x-ie, że współczynnik pokarmowy  o wartości 1 to ideał ( ryba zje kilogram i przyrośnie kilogram), otóż chyba po raz kolejny Cię zaskoczę ponieważ są pasze o współczynniku 0,6 . Pomyślisz: niemożliwe! Ryba zje 600 gram paszy a przyrośnie kilogram! Pozornie niemożliwe, jednak jeśli uwzględnimy fakt, iż ciało ryby to w zdecydowanej większości woda to problem zaczyna się już bardziej rozjaśniać. Dodamy do tego fakt, że ryba należy do organizmów zmienno-cieplnych i nie zużywa energii dostarczonej w paszy na ogrzanie swego organizmu ( w przeciwieństwie do zwierząt stałocieplnych jak np. ssaki ) tylko wykorzystuje ją na budowę swojego ciała, to wszystko staje się już o wiele jaśniejsze. Należy zdać sobie sprawę, że aby uzyskać paszę o tak dobrych parametrach nie wystarczy idealnie zbilansować składniki pokarmowe. Pasza dla ryb produkowana jest z najwyższej jakości surowców i zanim zostanie ostatecznie uformowana w charakterystyczne granulki przechodzi szereg skomplikowanych procesów technologicznych jak kondycjonowanie i ekstruzja , mających na celu poprawienie jej strawności i właściwości fizycznych gotowego granulatu. Oczywiście bardzo niskie współczynniki pokarmowe uzyskuje się w przypadku ryb agresywnie pobierających pokarm jak pstrąg lub jesiotr, które w warunkach hodowlanych pobierają zadaną paszę w czasie kilku sekund. W przypadku karpia należącego do ryb spokojnego żeru, pomimo lepszych fizjologicznych możliwości przyswajania pokarmu z racji dłuższego przewodu pokarmowego, współczynniki pokarmowe pasz są zdecydowanie wyższe. Związane jest to z tym, że nie pobiera on pokarmu tak agresywnie, a zalegająca na dnie pasza ulega częściowemu rozmyciu i utracie cennych składników pokarmowych. Wiele firm zaopatrujących rynek wędkarski produkuje wyroby zbliżone pod względem wyglądu do pasz przemysłowych wzbogacając je o substancje aromatyczne itp. Jednak, pomimo czasem lepszych właściwości wabiących spowodowanych zastosowaniem dodatków zapachowych ich wartość odżywcza jest bez wątpienia zdecydowanie gorsza. W przypadku krótkotrwałego nęcenia nie ma to oczywiście większego znaczenia, jednak podczas długotrwałego przyzwyczajania karpia do pobierania pokarmu w naszym łowisku mogą wystąpić znaczące różnice na korzyść oczywiście profesjonalnych granulatów. O tym jednak w kolejnym odcinku elementarza... 

Styczeń 2004 (autor Marek Hallas)

 

OBIECANY, CIĄG DALSZY 

 ...Posiadając już elementarną wiedzę z zakresu pokarmu karpia możemy zająć się jego dokładną analizą pod względem zawartości najważniejszych składników pokarmowych, jakimi są: białko, tłuszcz i węglowodany. Każdy pokarm, który trafia do przewodu pokarmowego karpia składa się z wyżej wymienionych składników, różni się jedynie ich procentowym udziałem w poszczególnych komponentach, nasionach itd. Zanim jednak zajmiemy się komponowaniem miksów, musimy omówić poszczególne składniki pokarmu i ich znaczenie dla organizmu naszego ulubieńca. Pozwoli nam to drogi x-ie komponować własne mieszanki służące do wyrobu kulek proteinowych domowym sposobem w pełni odpowiadającym potrzebom żywieniowym karpi jak również uchroni nas przed popełnieniem błędów, których następstwem może być ograniczona ilość brań, a chcemy tego za wszelką cenę uniknąć.

 

Białko ( proteiny )

Słowo proteiny nie jest zapewne dla Ciebie obce. Od niego zaczęła się przecież wielka przygoda z karpiowaniem wielu z nas. Białka są znaczącym składnikiem kulek proteinowych. Dlaczego białko? Jest ono podstawowym składnikiem budulcowym wszystkich tkanek ryb, takich jak mięśnie, skóra, narządy wewnętrzne itd.. Celem poznania jego znaczenia musimy poddać je trochę wnikliwszej analizie. Białko składa się z aminokwasów, te z kolei są prostymi związkami chemicznymi zbudowanymi głównie z węgla, tlenu, azotu i wodoru. Niektóre z nich jak np. aminokwasy siarkowe posiadają w swej cząsteczce atom siarki. Z żywieniowego punktu widzenia podzielić należy je na dwie grupy. Pierwsza grupa to aminokwasy endogenne, czyli wszystkie te aminokwasy, które dostają się do organizmu karpia w pokarmie a w przypadku ich braku organizm potrafi je sam zsyntetyzować z prostych dostępnych związków chemicznych.  Druga grupa to aminokwasy egzogenne, one również występują w białku stanowiącym pokarm, jednak w przypadku ich braku organizm rybi nie potrafi ich zsyntetyzować samodzielnie, dlatego nazywane są też aminokwasami ograniczającymi, które muszą zostać bezwzględnie dostarczone w pokarmie. Białko znajdujące się w pokarmie w procesie trawienia zostaje rozłożone do pojedynczych aminokwasów, te z kolei stanowią substytut do budowy białek poszczególnych tkanek organizmu ryby.

         Zapotrzebowanie na białko w pokarmie jest różne u różnych gatunków ryb. Nawet w obrębie tego samego gatunku zmienia się w zależności od wieku ryby czy pory roku i związaną z tym temperaturą otoczenia. Zdecydowanie największe zapotrzebowanie na proteiny występuje u ryb młodych intensywnie rosnących. Wraz z wiekiem ryb zapotrzebowanie to spada, by osiągnąć wreszcie pewien stały pułap, który w pełni zaspokaja potrzeby pokarmowe starszych roczników. Nas drogi x-ie nie interesują młodsze roczniki karpia, ponieważ ten etap wędkarskiej przygody mamy już za sobą, dlatego przeanalizujemy to na przykładzie obiektu naszych łowów, czyli dorosłego karpia. Musimy zdać sobie sprawę, iż mamy do czynienia z osobnikiem dojrzałym płciowo, dlatego, że ryba ta w naszych warunkach klimatycznych dojrzewa w drugim ( samce ) i trzecim ( samice) roku życia. Odpowiada to masie ok.1 kg ( samce ) i 3 kg ( samice ). Okres wiosenny jest, zatem czasem intensywnych przygotowań do tarła. Wyprodukowanie gonad wiąże się  z ogromnym wydatkiem energetycznym w związku, z czym zapotrzebowanie na białko w tym okresie jest szczególnie wysokie. Co prawda temperatura wody nie osiągnęła jeszcze swojego optimum jednak karpie w tym czasie instynktownie poszukują pokarmu białkowego. Jedynym mankamentem tego okresu jest fakt, że podwyższenie zawartości białka w kulkach wiąże się z wzrostem ich kaloryczności. Warto o tym pamiętać i aby zniwelować ten problem najprościej będzie obniżyć zawartość tłuszczu. Zajmiemy się tym jednak w momencie samego komponowania miksu. Okres letni jest czasem intensywnego wzrostu, pokarm naturalny występuje w znacznej obfitości. Zapotrzebowanie na białko stabilizuje się na równym poziomie. Jesienią podczas pierwszych spadków temperatury wody karpie zaczynają preferować pokarm energetyczny. Związane jest to z gromadzeniem zapasów tłuszczu, który zostanie wykorzystany podczas zimowania.

 

Tłuszcze ( lipidy )

Stanowią one główny składnik energetyczny pokarmu karpia. W ich skład wchodzą nasycone jak i nienasycone kwasy tłuszczowe. Analogicznie jak jest to w przypadku aminokwasów kwasy nasycone należą do związków endogennych, czyli mogą być syntetyzowane przez organizm karpia, a kwasy nienasycone należą do związków egzogennych, czyli muszą być dostarczone wraz z pokarmem. Tłuszcze pomimo funkcji energetycznej pełnią jeszcze bardzo ważne zadanie będąc rozpuszczalnikiem witamin ( A, D, E, K ) niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu karpia. Musisz wiedzieć drogi x-ie jedną ważną rzecz. Zawartość tłuszczu w pokarmie wiąże się ściśle z jego wartością energetyczną ( kalorycznością ). Właśnie w tłuszczach zgromadzona jest największa ilość energii .

 

 

Cukry (węglowodany) 

Cukry występujące w pokarmie karpia podzielić możemy na trzy podstawowe grupy. Pierwsza to monocukry (monosacharydy), a do najważniejszych zaliczyć należy glukozę, mannozę, fruktozę i galaktozę. Następną grupą są dwucukry ( oligosacharydy ) takie jak maltoza, laktoza ( cukier ten jest obecny w mleku w proszku powszechnie stosowanym jako komponent do wyrobu kulek proteinowych) czy sacharoza występująca w cukrze mającym powszechne zastosowanie w gospodarstwie domowym. Do cukrów złożonych ( polisacharydów ) należy skrobia występująca we wszystkich zbożach i innych nasionach, które w całości stosowane są jako zanęta lub w postaci zmielonej jako mączki trafiają do gotowych miksów . Węglowodany są głównym składnikiem energetycznym stosowanym w paszach dla różnych grup zwierząt. Koncentracja energii w nich zgromadzonej nie jest tak duża jak w przypadku tłuszczy, dlatego stanowią one cenny wypełniacz, dzięki któremu możemy bilansować nasze miksy pod względem zgromadzonej w nich energii.

Karpiowate z racji stosunkowo długiego przewodu pokarmowego chyba najlepiej przystosowane są do trawienia pokarmów węglowodanowych.


 

Poznaliśmy już wszystkie podstawowe składniki pokarmowe, możemy zatem przystąpić do komponowania mieszanki (miksu). Bardzo pomocna w tym miejscu będzie tabela, w której przedstawiono zawartość podstawowych składników pokarmowych.

 

(Tabela nr 2. ) Przedstawia % zawartość podstawowych składników pokarmowych (białko, tłuszcz, węglowodany) w wybranych ziarnach i półproduktach stosowanych do wyrobu miksów.

 

Opis

Białko %

Tłuszcz%

Węglowodany%

Produkty zbożowe, strączkowe itp.

Pszenica ( ziarno)

12-13

2

67-69

Mąka pszenna typ 850

9

1,5

78

Otręby pszenne

14,4

3,7

60

Gluten pszenny

85

-

2

Kukurydza (ziarno)

9,9

4,4

69

Mąka kukurydziana

8,8

1,3

75

Kasza manna

9,5

2,1

73

Łubiny

39-46

4,9-9,5

28-36

Soja (ziarno)

32

19,7

30

Mąka sojowa pełnotłusta

34

18,5

31

Mączka sojowa (poekstrakcyjna)

40-46

1,8-2,3

30-35

Izolat sojowy

90

0,5

3

Len (siemię lniane)

23,5

36

18,6

Konopie

25

25-38

-

Produkty  przemysłu mleczarskiego

Kazeina

77

0,8

12

Kazeinian sodu

80

0,8

10

Mleko w proszku odtłuszczone

33

2

45

Mączki pochodzenia zwierzęcego*

Mączka rybna

70

10

2

Mączka mięsna

50-70

4-13

3-6

Pozostałe

Mielony granulat pstrągowy

30-60

15-30

 

Mielony granulat karpiowy

25-35

8-12

32-40

Mielony pokarm dla psów i kotów

Zgodnie z informacją na opakowaniu

Oleje roślinne

-

100

-

Jaja kurze

14,7

12,2

1

* zawartość poszczególnych składników związana jest ściśle z procesem technologicznym uzyskania mączek i jakością użytego surowca. 

Tytułem wstępu watro jeszcze dodać drogi x-ie, że wszystkie komponenty, które użyjesz do wyrobu miksu będą przyswajane przez układ pokarmowy karpia. Różnią się one między sobą procentową zawartością poszczególnych składników, smakowitością, strawnością, dlatego ich użycie powinno  być przemyślane pod katem konkretnego celu, który chcemy uzyskać. Celem tym będzie zbilansowanie zawartości tych składników w takich proporcjach by odpowiadały one zapotrzebowaniu karpi w danym momencie. Manipulacje w zawartości głównie białka i tłuszczu mogą przynieść pożądane efekty, jeśli uzmysłowimy sobie kilka podstawowych zasad. Po pierwsze musimy przyjąć pewien standard zawartości białka i tłuszczu jako w pełni odpowiadający zapotrzebowaniu pokarmowemu dorosłego karpia. Węglowodany można w tym miejscu pominąć, ponieważ i tak stanowić będą pewien wypełniacz a ich zawartość procentowa będzie wynikową zawartości białka i tłuszczu. Zawartość protein w kulkach  na poziomie 25% byłoby w zupełności wystarczająca, jednak dotyczy to białka idealnie zbilansowanego pod względem zawartości aminokwasów egzogennych, o których była mowa wcześniej. Wyliczenie tego domowym sposobem jest prawie niemożliwe i pozostawmy to fachowcom. Możemy jednak iść na skróty i przyjąć za optimum wartość 30-35%, w ten sposób zrekompensujemy niedobory ilościowe pewnych aminokwasów. W przypadku tłuszczów poziom 8-10% będzie w pełni wystarczający. Te dwa podstawowe składniki wytyczają poziom energii w mieszance. Wiemy już, co chcemy osiągnąć, więc pozostaje nam wybrać się do pobliskiego sklepu i zaopatrzyć się w podstawowe produkty, proponuję, aby nasz przykładowy miks skomponować z powszechnie dostępnych składników jak: mąka kukurydziana, która będzie stanowić wypełniacz, mąka pszenna, mąka sojowa pełnotłusta – w celu podniesienia zawartości białka i tłuszczu, mączka rybna, którą można nabyć w większości sklepów wędkarskich. Ustalamy wstępną recepturę 1 kg miksu. 

Mączka rybna 10%

Mąka sojowa pełnotłusta 20%

Mąka pszenna 20%

Mąka kukurydziana 50%

Pamiętajmy, aby suma użytych komponentów stanowiła zawsze 100%. Pozostaje teraz tylko wyliczyć zawartość poszczególnych składników pokarmowych. W tym celu sporządźmy tabelkę:

 

Składnik

Udział % składnika

W miksie

Ilość w gramach białka z danego składnika

Ilość w gramach tłuszczu z danego składnika

Ilość w gramach węglowodanów z danego składnika

Mączka rybna

10

70

10

2

Mąka sojowa pełnotłusta

20

68

37

62

Mąka pszenna

20

18

3

156

Mąka kukurydziana

50

44

6,5

375

                                 SUMA (g):

200

56,5

595

                       WARTOŚĆ %

20,0

5,65

59,5

 

Znając zawartość składników pokarmowych poszczególnych komponentów z tabeli nr 2 możemy wyliczyć ich zawartość w miksie np. W jednym kilogramie mączki rybnej jest 70% białka. Oznacza to nic innego jak to, że w jednym kilogramie jest go 700g . Udział procentowy mączki rybnej w naszym miksie stanowi 10%. Ile białka trafi do miksu dzięki mączce rybnej? Wystarczy pomnożyć zawartość białka w gramach przez udział procentowy w miksie. Przyda się kalkulator, na którym wykonamy działanie: 700 x 10% = 70g. Otrzymany wynik wpisujemy w okienko dotyczące ilości białka z danego składnika. Analogicznie postępujemy z tłuszczem i węglowodanami. Dokładnie w taki sam sposób postępujemy z pozostałymi składnikami. Przy odrobinie wprawy wypełnimy taką tabelkę w ciągu minuty. Po zsumowaniu kolumn otrzymamy ilość poszczególnych składników w gramach w 1 kg miksu. Możemy to zamienić na wartość procentową. Otrzymane wyniki to 20,0% białka w miksie, 5,65% tłuszczu i 59,5% węglowodanów. Dla tych, którzy planują wzbogacić gotowy miks we własne dodatki, a znają jego skład pod względem podstawowych składników ( renomowane zachodnie firmy zamieszczają taką informacje na opakowaniach) mogą traktować go jako typowy komponent, którego zawartość wynosi 50-70%. Sposób bilansowania jest identyczny.

 Pamiętać należy, że zawartość białka  w suchej masie gotowych kulek wzrośnie dzięki dodaniu jajek o średnio 6% natomiast tłuszczu o około 5%.

Podana receptura jest tylko przykładem uwzględniającym jedynie aspekt żywieniowy. Ostateczna forma miksu powinna uwzględniać także jego skłonności do dobrego rolowania. Zbyt duża zawartość pewnych składników może być przyczyną pływalności kulek co bywa wykorzystywane np. przy produkcji pop- ap’ów, a niekorzystnie wpływa na kulki zanętowe.

Zawartość białka w naszym miksie okazuje się być odrobinę za niska w związku z czym możemy postąpić w dwojaki sposób. Możemy zwiększyć udział procentowy  komponentów wysokobiałkowych jak mączka rybna lub mąka sojowa, wiąże się to jednak ze wzrostem zawartości tłuszczu, a jego poziom wydaje się być optymalnym. Lepszym rozwiązaniem w miarę możliwości jest sięgnięcie po niewielką ilość komponentu wysokobiałkowego jak kazeina lub izolat sojowy czy gluten pszenny. Cechuje je wysoka zawartość białka przy niskiej zawartości tłuszczu. Zawartość składników pokarmowych w kulkach uzależniona jest w dużej mierze od techniki nęcenia. W przypadku stosowania jako podkład ziaren np.: kukurydzy warto zwiększyć zawartość białka do 40% i tłuszczu do 15%. Zrekompensuje to niską zawartość tych składników  w ziarnach kukurydzy. W przypadku nęcenia samymi kulkami warto zbilansować składniki na optymalnym poziomie. Częstym błędem popełnianym przy komponowaniu miksów jest zbyt mała zawartość białka, nie oznacza to jednak, że im go więcej tym lepiej. Karp na swoje potrzeby budulcowe i tak wykorzystuje tylko ściśle określoną jego pulę. Nadmiar zostaje zamieniany na energię, dlatego stworzenie superkulki o zawartości białka bliskiej 80% mija się z celem, a wielokrotnie może powodować efekt odwrotny od zamierzonego. Maksymalna ilość białka w kulkach proteinowych nie powinna przekraczać wartości 45%. Przemawia za tym po pierwsze rachunek ekonomiczny (komponenty wysokobiałkowe należą do najdroższych), po drugie bariera fizjologiczna samego układu pokarmowego karpia.

 Częstym zjawiskiem jest tzw. „wypalanie się łowiska”, które polega na tym, że karpie żerują dość intensywnie przez krótki okres np. jednego tygodnia, po czym stają się niezwykle chimeryczne lub całkowicie przestają odwiedzać nęcone łowisko. Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Jednym z bardziej istotnych jest czynnik żywieniowy. Zbyt mała zawartość białka i tłuszczu w serwowanym pokarmie może doprowadzić do przedstawionego zjawiska. Karp nie znajduje wszystkiego, co potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania swego organizmu, wiec poszukuje tego gdzie indziej. To zupełnie tak jakby ktoś zaproponował nam dietę złożoną wyłącznie z chipsów. Na pierwszy rzut oka propozycja wygląda smakowicie, jednak, jeśli mielibyśmy spożywać chipsy codziennie przez okres tygodnia lub dwóch to gwarantuje Ci drogi x-ie, że po tym czasie na samą myśl o nich Twój żołądek reagowałby delikatnie mówiąc odruchami gastrycznymi, a Twoje samopoczucie nie byłoby najlepsze. Pomyślisz sobie, ale karp ma alternatywę w postaci pokarmu naturalnego. Zgadza się, bądź pewny, że z niej skorzysta. Jednak czy o to nam chodzi? 

Karp przyzwyczaja się szybko do pokarmu o wysokiej kaloryczności. Jest to fakt,  który wykorzystują doświadczeni karpiarze, a polega on na tym, że przygotowanie łowiska podczas długotrwałego nęcenia odbywa się przy użyciu kulek o podwyższonej zawartości białka ( do 40%) i tłuszczu ( do 15%) . Zjawisko „sytości” występuje wówczas po spożyciu niewielkiej ich ilości. Karp zapamiętuje miejsce, w którym natrafił na bardzo pożywny pokarm. Poza tym trawienie pokarmu wysokokalorycznego trwa zdecydowanie dłużej aniżeli pokarmu np.: węglowodanowego, który niesie ze sobą niską wartość energetyczną. Efekt zwiększyć można dzięki zastosowaniu jako podkład pelletu o zbliżonej wartości pokarmowej. Po okresie przygotowania łowiska nadchodzi czas zasiadki. Do wody wędruje podobna ilość zanęty ( kulki, pellet) tylko, że o znacznie obniżonej kaloryczności. Kulki o identycznym składzie jak te, którymi nęciliśmy przez okres przygotowywania łowiska, jednak udział procentowy składników wysokoenergetycznych jest znacznie obniżony. Białko w kulkach na poziomie 20% a tłuszczu 5-6%. Dodatkowo wzbogacamy miks o komponenty przyspieszające trawienie. Efekt tego zamierzonego działania jest taki, że karp, kiedy przypływa do naszego łowiska pobiera pokarm tak jak zwykle, ale o dziwo uczucie sytości nie przychodzi tak szybko, co zmusza go do pobrania większej ilości pokarmu. Skrupulatnie wykorzystuje to doświadczony karpiarz ( więcej spożytych kulek, większa szansa  trafienia na tą z „ukrytą niespodzianką”). Jeśli z jakiś powodów nie trafił na właściwą kulkę ( mam na myśli tę na naszym zestawie) to jeszcze nic straconego. Minie niewiele czasu zanim powróci by znów zaspokoić swój głód. Do głosu dochodzą przecież dodatki przyspieszające trawienie... 

         Komponowanie miksów jest trudną sztuką wymagającą wiedzy i sporego doświadczenia. To co zostało opisane w tym odcinku, jest tylko tego namiastką i na pewno nie wyczerpuje tematu. Domyślam się, że stanowi to dla Ciebie drogi x-ie pewną nowość i nie wszystko jest zrozumiałe, jednak gorąco zachęcam do eksperymentowania, bo przecież podwójną satysfakcją jest złowienie okazałego karpia na własną kulkę. polecający, Twojej X-ie uwadze, treść powyższego - Marek Hallas                                                                   luty 2004